NATEMAT POLECA Pojechaliśmy do Puszczy Białowieskiej. To nie kornik i minister Szyszko są największymi szkodnikami

Płeć znieważa

archiwum Partia Zieloni
archiwum Partia Zieloni Polka walcząca, Polka nie-podległa
Płeć znieważa, jak się może okazać, znak Polski Walczącej.

Transparent jako sztuka, stworzony zresztą przez artystkę, z natury może być interpretowany dowolnie. Skojarzeń i interpretacji zapewne było tyle, ilu uczestników i uczestniczek wszystkich od 2013 roku manifestacji i demonstracji, na których pojawiał się ten baner. Podczas jednej z nich – tej w 2016, czyli Marszu Godności, lub Paradzie Równości (na której transparentu nikt nie niósł, gdyż był zamontowany na platformie) ktoś poczuł, stwierdził, a może odgórnie zdecydował, że to jest ten moment i dochodzi do złamania ustawy.



Powstaje w związku z tym pytanie: jakie myśli i skojarzenia mają w głowach, jak rozumieją symbole płci osoby, które zarzucają obrazę, bezczeszczenie, profanację? Czy za takie myśli należy skazywać i kogo - artystę, czy widza? Czy kwestia interpretacji wpływa na obrazę, czy może znieważeniem jest sam fakt, że symbol przypomina kotwicę Polski Walczącej? Może zniewaga polega na tym, że Parada Równości, czy demonstracja przeciwko zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego to złe miejsca dla symboli narodowych? Lepsze to być może kij bejsbolowy, wypięta pierś „hejlującego” młodzieńca lub bielizna dostępna w internecie. Tylko „prawdziwy Polak” może umieszczać znak Polski Walczącej w najbardziej obrzydliwych miejscach nie łamiąc ustawy? Dziś w Polsce kobiety, feministki, geje, lesbijki, ekolodzy, rowerzyści, dziennikarze nie-PiSowskich mediów oraz inni stojący po tej „drugiej stronie” – III RP są zdrajcami ojczyzny i z natury rzeczy zapewne nie mają prawa do symboli patriotycznych. Zieloni nie zgadzają się na taki stan rzeczy. Nie damy się zastraszyć i zakneblować.

Trzymając transparent szedłem w demonstracji wspierając prawo kobiet do decydowania o swoim ciele i życiu, gdyż państwo nie zapewnia kobietom możliwości efektywnego realizowania tego podstawowego prawa. Polki wciąż nie są traktowane na równi z mężczyznami, a o takie traktowanie przyzwoitość nakazuje zabiegać i walczyć. I tak właśnie ja interpretuję ten baner – jako symbol buntu, symbol walki o równe prawa zwłaszcza w czasach opresyjnych rządów, których kolejne pomysły coraz bardziej spychają kobiety do poziomu obywatelek drugiej kategorii.

Do zobaczenia 2 sierpnia 2017r. w Sądzie Rejonowym Warszawa-Śródmieście o godzinie 9:00 w sali P37 , a wcześniej na pikiecie przed rozprawą. Nie składamy parasolek - takie czasy.
Trwa ładowanie komentarzy...