Władza smogiem zabija obywatela

https://www.google.pl/search?q=radziwi%C5%82%C5%82+smog+problem+teoretyczny&newwindow=1&espv=2&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwiKo7-0r7rRAhWHECwKHfMZDvAQ_AUICCgB&biw=1239&bih=1175#imgrc=1u2-k-kobdvtjM%3A
Świat inwestuje w odnawialne źródła energii podczas gdy polski rząd niszczy tę branżę energetyczną utrudniając nie tylko pozyskiwanie energii z turbin wiatrowych, ale także bio-gazowni rolniczych, czy farm fotowoltaicznych. Jednocześnie Polska inwestuje pieniądze w kopalnie (również te odkrywkowe – dewastujące całe regiony kraju), a przez to w energię pochodzącą ze spalania węgla oraz innych paliw kopalnych.

Świat inwestuje w odnawialne źródła energii podczas gdy polski rząd niszczy tę branżę energetyczną utrudniając nie tylko pozyskiwanie energii z turbin wiatrowych, ale także bio-gazowni rolniczych, czy farm fotowoltaicznych. Jednocześnie Polska inwestuje pieniądze w kopalnie (również te odkrywkowe – dewastujące całe regiony kraju), a przez to w energię pochodzącą ze spalania węgla oraz innych paliw kopalnych. I nie jest tu mowa wyłącznie o elektrowniach, ale przede wszystkim o gospodarstwach domowych.



Niedawno rozgorzała dyskusja dotycząca tego jak nie dać się zabić przez smog. Poza wyprowadzką z kraju, który jak na mapie widzimy jest punktem zapalnym tej części naszego kontynentu jeśli chodzi o jakość powietrza to rząd, a także władze samorządowe powinny przejąć inicjatywę. Jak rząd to robi – wszyscy widzimy i nie piszę tylko o niszczeniu branży OZE, finansowaniu biznesu węglowego, który z roku na rok przynosi coraz więcej strat, ale także o chociażby ustawie zezwalającej na samowolkę przy wycince drzew. Problem trującego powietrza nasila się zimą, ale latem wcale nie jest dużo lepiej. Tymczasem prezydent kraju bezrefleksyjnie podpisuje wszystko co na stół rzucone przez naczelnika partii. Czy naprawdę trzeba rozmawiać z rządem na poziomie podstawówki i operować banałami typu: Panie prezesie wiedział Pan, że drzewka i zieleń oczyszczają powietrze? Tymczasem minister zdrowia pracując na co dzień w chmurze smogu staje naturalnie przed kamerami i mówi, że smog to problem teoretyczny.


Wydaje się, że nadzieja we władzach samorządowych. Sensowna polityka transportu miejskiego polegająca na zwiększeniu przepustowości oraz zamknięciu centrów większych miejscowości dla transportu samochodowego, rozwój transportu publicznego, czy dbanie o kliny zieleni w aglomeracjach najbardziej narażonych na występowanie zanieczyszczenia powietrza to oczywiste priorytety. Dodatkowym powinna stać się dywersyfikacja źródeł energii, a przede wszystkim opracowanie strategii rozproszenia źródeł energii odnawialnej. Energia wytwarzana przez obywateli może skutecznie zastąpić wykorzystanie węgla, czy ropy przy ogrzewaniu mieszkań w gospodarstwach domowych. Potrzebujemy planu inwestycji w takie rozwiązanie oraz współfinansowania nie tylko modernizacji polegających na ocieplaniu budynków, ale także podłączania miejskich gospodarstw domowych do systemu miejskich elektrociepłowni, wymiany instalacji grzewczych na te elektryczne, a przede wszystkim inwestycji w instalacje OZE w przestrzeni miejskiej. Program KAWKA nie zdała egzaminu, wymiany pieców trwają w nieskończoność. Zanim zobaczymy skutki KAWKI wszyscy będziemy (Ci którzy dożyją) od dawna już leczyć się na nowotwory spowodowane smogiem. Instalacje OZE mogą być bardzo skuteczną metodą walki z zanieczyszczeniem powietrza.

Czyste powietrze to dobro wspólne i państwo nie powinno bać się dofinansowywać, a może nawet w całości finansować modernizacji energetyki już nie tylko na poziomie centralnym, ale także wśród indywidualnych użytkowników. Co z tego, że 500+ zwiększy ( o ile zwiększy) przyrost naturalny i wspomoże biedniejsze wielodzietne rodziny, jeśli dzieci w takowych przed osiągnięciem dojrzałości będą walczyć z nowotworami spowodowanymi zanieczyszczeniami środowiska, lub w ogóle nie dożyją wieku produkcyjnego?
Trwa ładowanie komentarzy...