O autorze
Marcin Krawczyk - anglista, romanista oraz psycholog. Ukończył również podyplomowe studia dziennikarskie i pedagogiczne. Obecnie student prawa. Zawodowo zajmuje się tłumaczeniami, szkoleniami językowymi, HR oraz diagnozą psychologiczną i terapią. Interesuje się psychologią behawioralną i ewolucyjną, edukacją, prawami człowieka. W wolnych chwilach gra na gitarze oraz instrumentach: hammered dulcimer oraz Santoor. Ateista, pacyfista, wegetarianin.

Od 2006 roku jest członkiem Partii Zieloni, działa w kole poznańskim. Obecnie drugą kadencję jest członkiem Rady Krajowej i sekretarzem partii . Jest również członkiem poznańskiego stowarzyszenia Prawa do Miasta. Mieszka w Poznaniu.

Czy rząd właśnie sprzedaje Polskę zagranicznym korporacjom?

www.pixels1050.be
Gdzie jest PiSowski patriotyzm, którym politycy tej partii z gębami pełnymi frazesów brylują w mediach nazywając przeciwników rządu zdrajcami? Gdzie ochrona dóbr i zdrowia obywateli? Kiedy udało się już przynajmniej częściowo wytłumaczyć Polkom i Polakom czym jest TTIP i zablokować w Unii Europejskiej przyjęcie tej szkodliwej umowy handlowej, a tak na prawdę swego rodzaju handlowego konkordatu dla europy, polski rząd tylnymi drzwiami, z dala od kamer i zainteresowania mediów podpisuje umowę CETA.

Umowę tak samo szkodliwą i właściwie realizującą te same założenia co TTIP, tyle że za pośrednictwem Kanady. Poprzez CETA tysiące amerykańskich korporacji za pośrednictwem swoich filii w Kanadzie wkroczą na rynek europejski.

Z czym wiąże się podpisanie tej umowy i przyjęcie jej założeń? Temat jest potężny i monitorowany, na ile się da – gdyż umowy są objęte tajemnicą - przez organizacje pozarządowe (na przykład Strefa Zieleni). Już tylko kilka przykładów które podam budzi ogromny niepokój.
Otóż grozi nam obniżenie standardów, przy których na przykład żywość wprowadzana jest na rynek. Genetycznie modyfikowane produkty spożywcze- tańsze i bardziej dostępne trafią na półki sklepowe. Regulacje dotyczące bezpieczeństwa produkcji żywności w USA są inne od tych w UE – dużo mniej restrykcyjne. Amerykańskie firmy do produkcji jajek, mleka, czy mięsa używają na przykład hormonów oraz wielu innych substancji, których stosowanie w UE jest zabronione. Wraz z umową CETA produkty te dostaną się do naszych domów.

W Unii Europejskiej stosowana jest zasada przezorności. Zasada przezorności zobowiązuje osoby lub firmy do udowodnienia, że ich działalność nie spowoduje zagrożenia. Przykładem zastosowania tej zasady są przepisy dotyczące uwalniania do środowiska organizmów genetycznie modyfikowanych. Jeśli np organizacja nie udowodni braku szkodliwości swojego produktu, nie może on być wprowadzony do obrotu. Takie zasady nie obowiązują w USA – produkt najpierw jest wprowadzany, a gdy okaże się szkodliwy – wycofywany jest z rynku. Szczegółowe wytyczne Komisji Europejskiej dotyczące zasady przezorności są tutaj. Przyjęcie umowy CETA oznacza praktycznie rezygnację z tej zasady i pogodzenie się z konsekwencjami jakie to niesie w zasadzie we wszystkich sferach życia w Unii Europejskiej.

Kolejną grupą jaka ucierpi to rolnicy. Zniesienie ceł, obniżenie standardów i przez to również cen żywności, zwiększenie importu produktów wprowadzane ponad głowami obywateli zniszczy małe i średnie gospodarstwa. Polski rząd zamiast wspierać polskie rolnictwo i wysokie standardy produkcji żywności, chce je zniszczyć i oddać ponadnarodowym korporacjom. Czy sprzedanie rolnictwa za na przykład uzbrojenie to metody rządzących na budowanie "wielkiej Polskii"?

Przyjęcie CETA obniży standardy ochrony środowiska, ochrony zdrowia, pracy, a niezgoda na wprowadzanie tych standardów będzie wiązać się z procesami przed sądami arbitrażowymi, które de facto stworzone są na potrzeby właśnie TTIP i CETA, NAFTA, w których ogromnymi sumami pieniędzy opłaca się prawników walczących w imieniu wielkich korporacji. To tylko zarys zmian jakie grożą Polsce po przyjęciu CETA. Kanadyjczycy stworzyli bardzo krótką prezentację tego, jak podobna umowa pomiędzy USA Kanadą i Meksykiem wpłynęła na kraj.


Korzyści gospodarcze z umowy CETA dla Polskii będą w zasadzie zerowe. Najwięcej pieniędzy i władzy na takiej umowie zyskają wielkie, bogate korporacje z siedzibami najczęściej w USA. Jeśli nam się to nie opłaca to dlaczego polski rząd decyduje się na przyjęcie tej umowy? Czy i jakie korzyści polscy obecnie rządzący będą mieli z takiej umowy? Czy Polska jest w ten sposób właśnie sprzedawana wielkim korporacjom?
Trwa ładowanie komentarzy...