O autorze
Marcin Krawczyk - anglista, romanista oraz psycholog. Ukończył również podyplomowe studia dziennikarskie i pedagogiczne. Obecnie student prawa. Zawodowo zajmuje się tłumaczeniami, szkoleniami językowymi, HR oraz diagnozą psychologiczną i terapią. Interesuje się psychologią behawioralną i ewolucyjną, edukacją, prawami człowieka. W wolnych chwilach gra na gitarze oraz instrumentach: hammered dulcimer oraz Santoor. Ateista, pacyfista, wegetarianin.

Od 2006 roku jest członkiem Partii Zieloni, działa w kole poznańskim. Obecnie przewodniczący wraz z Izabelą Janicką poznańskiego koła partii .

Bóg jest największym aborcjonistą

Fragment baneru na Śródce
Fragment baneru na Śródce archiwum
Czy tak zwane ruchy pro-life (czyli anti-choice), złożyłyby doniesienie do prokuratury, gdyby wywiesić podobny baner, tyle że z martwą kobietą, którą zmuszono do donoszenia ciąży i zmienić napis na : „Ruchy pro-life zabijają, politycy mogą powstrzymać mordowanie. Zadzwoń do posła, powiedz czego żądasz. STOP fanatyzmowi religijnemu. STOP religii w szkołach.”?

Po tym jak na Śródce, bardzo ruchliwym rondzie Poznania, zawisł ogromny baner przedstawiający martwy płód (dla obrońców życia to zdjęcie martwego człowieka) zdecydowałem się złożyć zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia wykroczenia. Uważam, że plakat wraz z treścią wypełnia znamiona wykroczenia z art. 141 kodeksu wykroczeń, w którym mowa jest o nieprzyzwoitym ogłoszeniu. „Nieprzyzwoitość” w wykładni rozumiana jest w zależności od panujących w społeczeństwie poglądów na to, co jest nieprzyzwoite, jako coś, (rysunek, wyraz) co wywołuje oburzenie społeczne, bądź daje wyraz lekceważeniu uczuć innych osób.

Zdjęcie jest bardzo drastyczne, a osoby odpowiedzialne za jego ekspozycję, jak również popierające tę ekspozycję powołują się na fakt, że jest ono przecież prawdziwe, więc nie ma czym się oburzać. Zarzucają mi oni, oraz wszystkim sprzeciwiającym się takiemu rozumieniu wolności, obłudę i chęć ukrywania prawdy. Co z oczu to z serca – jak komentują moją decyzję. Dla nich wolność słowa, nie ma granic i wszystko co jest prawdziwe można bezkarnie pokazać publicznie. Otóż zapewniam Państwa, że wolność słowa ma granice, a jest nimi moment, kiedy krzywdzi się innych – wtedy łamane jest prawo.

Perwersyjna potrzeba takich osób, aby eksponować bez ograniczeń wszystko, co jest prawdą jest po prostu niezrozumieniem prawa i tego, jak funkcjonuje społeczeństwo. Staram się rozumieć tę potrzebę unaoczniania światu wokół nich wszelkich prawd, co ma im pomóc zapewne spoglądać przychylniej na człowieka bez dostrzegania w nim „obłudy”, niemniej w państwie prawa obowiązują zasady, których łamanie kończy się konsekwencjami. Doprowadzając argument o pokazywaniu faktów do absurdu pytam czy mamy karać na przykład antyaborcjonistów ekshibicjonistów, którzy w przestrzeni publicznej, gdy przyjdzie im ochota obnażyć dwulicowość i obłudę świata eksponują w środku miasta nie tylko zdjęcia martwego płodu, ale także swoje walory fizyczne ukryte na co dzień przed szerszą publicznością pod ubraniami? Otóż nie, nie mogą tego robić z oczywistych względów.


Pro-life oznacza dosłownie pro-życie, tak dla życia, za życiem, tymczasem ruchy określające się tym mianem nie dość, że epatują śmiercią, to narażają na nią kobiety poprzez psychiczne znęcanie się nad nimi oraz poprzez postulaty ograniczenia im oraz ich najbliższym prawa do samostanowienia.

Czy tak zwane ruchy pro-life (anti-choice), złożyłyby doniesienie do prokuratury, gdyby wywiesić podobny baner, tyle że z martwą kobietą, którą zmuszono do donoszenia ciąży i zmienić napis na :
„Ruchy pro-life zabijają, politycy mogą powstrzymać mordowanie. Zadzwoń do posła, powiedz czego żądasz. STOP fanatyzmowi religijnemu. STOP religii w szkołach.”? Proszę sobie odpowiedzieć.

W całej dyskusji na ten niezwykle skomplikowany i delikatny temat, który powinien być podejmowany z dużą kulturą przewijają się wręcz absurdalne i często obraźliwe argumenty i zarzuty zwolenników tak drastycznych obrazów w przestrzeni publicznej. Fundacja, której nazwy nie wymienię z powodów czysto intelektualnie estetycznych, zarzuca Partii Zieloni, że bronimy drzewek i piesków, ale popieramy zabijanie człowieka. Odpowiem, chociaż nie liczę na to, że dotrze ten argument do odbiorców: nie popieramy zabijania człowieka, a wśród nas jest wielu i wiele takich, którzy również nie popierają zabijania zwierząt. Bronimy także drzewek, żeby antyaborcjoniści i ich "nienarodzone dzieci" miały czym oddychać. Dyskusję etyczną dotyczącą tego, kiedy zaczyna się człowiek pozostawiam sumieniu i wyznawanym wartościom przez każdą i każdego.

Zaznaczam przy tym, że nie zgadzam się na to, aby narzucać innym swoje wartości, tak jak robi to ten szkodliwy baner, który terroryzuje poznaniaków oraz mieszkańców innych miast, gdyż wiem, że pojawia się wszędzie tam, gdzie organizacja pro-life postanowi sypnąć groszem. W Poznaniu dziennikarzom nie udało się nikogo z przedstawicieli zaprosić do dyskusji ze mną, a ostatecznie okazało się, że na miejscu nikogo nie mają. Najwyraźniej plakatują miasto i z niego uciekają, żeby nie oglądać tego co urządzili innym mieszkańcom aglomeracji.

Plakat terroryzuje psychicznie przede wszystkim tych wszystkich, którzy z różnych powodów zdecydowali się na usunięcie ciąży, czy ją utracili. Badania Uniwersytetu Kalifornijskiego Bixby Center for Global Reproductive pokazują, że tylko dla bardzo niewielkiego odsetka kobiet usunięcie ciąży jest psychicznie obciążające, natomiast piętnowanie, stygmatyzacja społeczna i stres, który odczuwają kobiety na skutek tak obrzydliwej propagandy antyaborcjonistów są nieporównanie bardziej szkodliwe.

Tak zwane ruchy pro-life często powołują się również na wolę społeczeństwa, na to że większość jest przeciwna aborcji. Otóż informuję, że nawet jeśli tak jest, większość nie będzie zmuszana do usuwania ciąży. Ustawa komitetu, pod którą zbieraliśmy podpisy daje możliwość wyboru zgodnie z własnym sumieniem i przekonaniami. Uważam, że ten projekt pozwoli, dzięki zawartym w nim propozycjom, na znaczne ograniczenie niechcianych ciąż. Edukacja seksualna oraz zapewnienie kobietom dostępnej i przystępnej cenowo, nowoczesnej antykoncepcji poprzez wprowadzenie refundowania nowoczesnych i skutecznych metod antykoncepcji w publicznym systemie opieki zdrowotnej są cywilizowanymi i bezpiecznymi metodami ograniczenia ilości zabiegów aborcyjnych, o które chodzi tak zwanym ruchom "pro-life". Apelujemy do parlamentarzystów, Premiera i Prezydenta oraz także ruchów pro-life o poparcie dla tej ustawy. Nie prowadźmy dyskusji eksponując szkodliwe treści. Chodzi nam w gruncie rzeczy o to samo.
Trwa ładowanie komentarzy...